Szkolnictwo a życie

Od roku szkolnego 2011/2012 wszystkie szkoły - według najnowszych rozporządzeń, przepisów o szkolnictwie, mają nieodwołalny obowiązek zapewnienia wszystkim uczniom szkół polskich ciepłej wody oraz niezbędnych środków higieny osobistej (mydło, papier toaletowy, ręczniki papierowe), w szkolnych łazienkach. Dziwne to w XXI wieku, gdzie wszyscy robią ochy i achy ze względu na dobrodziejstwa Internetu, tymczasem o ciepłej wodzie i mydle można w niejednej polskiej szkole ledwie pomarzyć. Co ciekawe, przepisy te miały już obowiązywać w zeszłym roku, bynajmniej zawiadujący szkolnictwem w naszym kraju na wniosek samorządów lokalnych (de facto właścicieli szkół), prolongował zmiany aż do roku szkolnego bieżącego, dlatego że z technicznego punktu widzenia nawet kilkaset szkól w kraju nie miało doprowadzonej ciepłej wody do łazienek.

Problem to nie lada poważny, szczególnie że to był jeden z argumentów wytaczanych przez rodziców / przeciwników względem obowiązku szkolnego sześciolatków, w przedszkolach bowiem ciepła woda jest, a maluchy w zimnej się myć nie chcą wcale. Najśmieszniejsze jest w całej sprawie to, że nie bardzo wiadomo kto miałby kontrolować wykonalność rozporządzeń nowych. Władze Polskiego Związku Nauczycielstwa twierdzą, iż obowiązek ten powinien spocząć na kuratoriach oświaty, one to właśnie powinny sprawdzać już w pierwszych dniach szkolnej nauki, czy aby rzeczywiście lokalni włodarze we wszystkich miejscowościach w kraju zrealizowały warunki "sanitarnego" rozporządzenia resortu edukacji.

Higiena to bowiem podstawa, jak się uczyć bowiem w brudzie i smrodzie. Z drugiej strony zimą wodą też da się umyć, ale mamy XXI wiek w końcu - przeto stać nas na ciepłą wodę, skoro rząd chce zastąpić podręczniki klasycznego / papierowego wydania - ebookami, to tym bardziej zimny prysznic wartoby zamienić na ciepły. W przeciwnym razie to co to za rewolucja, to tak jakby słonie w afrykańskim buszu poczęły chadzać w okularach przeciwsłonecznych.


Warto odzwiedzić:
| | |

Galeria

Kontakt

E-Mail: Temat: Treść: