Szkolnictwo to mało
Wychowanie i kształcenie młodzieży zawsze było ważnym czynnikiem w życiu każdego narodu, tymczasem okazuje się że współcześnie to co się robi w tej mierze, to o wiele za mało. Sprawa jest poważna na tyle że rządy poszczególnych krajów coraz słabiej sobie radzą z tym problemem. Ot, przykładowo tylko w Szwecji nieustannie i w zastraszający tempie rośnie liczba samobójców pośród młodzieży, albowiem tylko w tym kraju, samobójcza śmierć jest naczelną przyczyną zgonów mężczyzn w przedziale wiekowym 15 / 44 lata. Co prawda, na dużą skalę problem dotyczy się przede wszystkim mężczyzn, bynajmniej systematycznie przyrasta w tej mierze również ilość samobójstw pośród kobiet w adekwatnym przedziale wiekowym.
Naukowe dane pokazują że w całej europie liczba samobójstw w powyższej grupie wiekowej podwoiła się, w przeciągu ostatnich dwudziestu lat. To jest dość smutne, tym bardziej że udowadnia to jedynie że wprowadzone w ostatnich latach w wielu krajach, mniej lub bardziej rządowe programy mające na celu poradzenie sobie z tym problemem wśród młodych ludzi - są po prostu nie skuteczne. Być może jednym z tego powodów jest fakt iż często na spotkanie z psychologiem, specjalizującym się w leczeniu zaburzeń psychicznych i depresji wśród młodzieży, trzeba nieraz czekać cały rok !
To wszystko nasuwa konkluzję taką, że de facto samo szkolnictwo jest beznadziejne, albowiem zadaniem systemu szkolnictwa jest nie tylko ładowanie wiedzy do głów młodych ludzi, ale również opieka i pomoc szkolnych psychologów, a czasem i psychiatrów. W dzisiejszych czasach, w których liczy się jedynie szybkość, Internet i byle jakość, media zaś nieustannie bombardują negatywnymi informacjami i emocjami. Ludzie, zwłaszcza młodzi sobie z tym nie radzą, tym bardziej że również dorośli są często zapatrzeni sami w siebie w pogoni za dniem jutrzejszym. To powoduje poczucie wielkiego wyobcowania i wydzierającej samotności - oto dokładnie jest prosta droga, która niechybnie wiedzie ku tragedii.

